Medyczny angielski to nie przelewki. UJK wraca na językową olimpiadę
Written by Tomasz Chrząstek on 21 marca 2026
Wyobraźcie sobie test z angielskiego, na którym nie wystarczy znać czasów. Musicie odgadnąć skomplikowany termin medyczny, mając do dyspozycji tylko jego pierwszą literę i dokładną liczbę znaków. Z takimi łamigłówkami mierzyli się dzisiaj studenci UJK podczas etapu uczelnianego IX Ogólnopolskiej Olimpiady „Język angielski w naukach medycznych”.
Do starcia z zaawansowaną gramatyką i branżowym słownictwem stanęło 27 odważnych z Wydziałów Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu. Reprezentowali kierunek lekarski, ratownictwo medyczne, pielęgniarstwo i kosmetologię. Poprzeczka wisiała naprawdę wysoko, co na gorąco po wyjściu z sali komentowali sami uczestnicy.
Emil Danis, student pierwszego roku kierunku lekarskiego, nie krył, że test wymagał solidnego przygotowania i wykraczał daleko poza podstawy:
„Myślę, że to taki poziom C1 lub C2. Najtrudniejsze było zadanie drugie (…). Była podana pierwsza literka i ogólny zakres… ilość literek w nawiasie. To były zadania otwarte, więc myślę, że najtrudniejsze.”
Z kolei Ewa Simlat, studentka drugiego roku pielęgniarstwa, zwróciła uwagę na to, jak precyzyjnym trzeba było być przy doborze słownictwa:
„Dobranie tych słówek… trzeba było pomyśleć, które słówko najlepiej pasuje do danej rzeczy, no bo to są różne rzeczy, no skomplikowane. (…) To są rzeczy na pewno takie skomplikowane, konkretne, specyficzne.”
Oddolna inicjatywa i duże wsparcie
Nasza uczelnia wróciła do udziału w tej ogólnopolskiej olimpiadzie po dłuższej przerwie. Co najciekawsze – inicjatywa wyszła od samych studentów, a wyzwanie organizacyjne błyskawicznie podjęło Uniwersyteckie Studium Języków Obcych (USJO).
O tym, jak udało się zorganizować to wydarzenie na naszym kampusie, opowiada mgr Elżbieta Stępniewska, kierownik zespołu anglistów USJO:
„Staliśmy się dzięki zaangażowaniu naszych studentów organizatorami etapu uczelnianego. Studium języków obcych przygotowało tę edycję. (…) Dostaliśmy też wsparcie z wydziału, od władz tutaj wydziału, które też rozpropagowały wśród studentów wiedzę o tej inicjatywie.”
Co dalej? Kierunek Zabrze!
Teraz naszym studentom pozostaje chwila oddechu i czekanie na wyniki, które organizatorzy ogłoszą w kwietniu. Stawka jest wysoka – najlepsi lingwiści z kieleckiego etapu zdobędą przepustkę na wielki finał, który odbędzie się 16 maja w Zabrzu. Będziemy trzymać kciuki!
Fraszka