Aktualności

„Bądźmy ludźmi”. Adam Sierociński o kreatywności i początkach kariery

today19 października 2026 7

Tło
share close

W poniedziałek, 19 października, na Wydziale Humanistycznym odbyło się spotkanie z Adamem Sierocińskim, dyrektorem kreatywnym, który w swojej karierze pracował również jako dziennikarz, gamer i specjalista PR. Z wykształcenia jest psychologiem, a jego dorobek został doceniony m.in. nagrodami na festiwalach Cannes Lions, Golden Drum i Clio.

Podczas spotkania ze studentami, zatytułowanego „Bądźmy ludźmi”, opowiedział o swojej pracy i zaprezentował wybrane kampanie, na których przykładzie wyjaśniał, jak powstają pomysły kreatywne. Po wykładzie zgodził się odpowiedzieć na pytania dotyczące początków kariery, szukania inspiracji i wyzwań, z którymi mierzą się osoby rozpoczynające pracę w branży kreatywnej.

Jak zaczęła się Pana droga zawodowa?

Moja droga zawodowa zaczęła się od występu w jasełkach. Zagrałem szatana, a później życie przeprowadziło mnie przez bycie graczem, dziennikarzem, a na końcu PR-owcem i copywriterem. Każdy z tych etapów był w jakimś stopniu przypadkowy i nieprzypadkowy. Zawsze jednak zaczynało się od tego, że chciałem coś robić.

Na czym polega codzienna praca dyrektora kreatywnego?

Codzienna praca sprowadza się do ciekawości świata, szukania pomysłów i bycia blisko ludzi. Czasem oznacza to rozmowę z sąsiadem pod sklepem, a czasem spotkanie z zespołem. Ważne, żeby umieć zmieniać perspektywę. Nie da się tego zrobić, jeśli wcześniej nie wysłuchało się drugiej osoby i jej nie zrozumiało.

Skąd czerpie Pan inspiracje? Co robi Pan, gdy brakuje pomysłów?

Nigdy nie brakuje mi pomysłów. Niezależnie od tego, skąd czerpię inspiracje, uważam, że ważne jest konsumowanie treści. Niekoniecznie tych z mediów społecznościowych, choć one również mogą inspirować. Warto czytać książki, oglądać filmy i słuchać muzyki. Na koniec trzeba zadawać sobie pytania i szukać odpowiedzi. To właśnie z tego powstają pomysły.

Jak młode osoby rozpoczynające pracę w branży kreatywnej powinny radzić sobie z krytyką i wyciągać z niej wnioski?

To ciekawe pytanie, bo moim zdaniem nie chodzi o krytykę. Uważam, że krytyki powinno być jak najmniej, a zamiast niej powinno pojawiać się więcej wsparcia. To również wpisuje się w ideę „bycia ludzkim” w dzisiejszych czasach. Z krytyki niewiele wynika, a ze wspierania może wyniknąć bardzo dużo.

Jak sobie z tym radzić? Warto prosić o pomoc, rozmawiać i dzielić się swoimi potrzebami oraz emocjami. Żeby uniknąć wypalenia, trzeba również dbać o siebie i swój wolny czas.

Jak zdobyć pierwsze zlecenie, nie mając doświadczenia?

Wydaje mi się, że trzeba wykazywać zainteresowanie i szukać sposobów na realizowanie własnych pomysłów. Gdybym dzisiaj miał zaczynać od nowa, śledziłbym bieżące trendy, oglądał wytwory kultury i reklamy oraz zastanawiał się, co za nimi stoi.

Jeśli pojawiałyby się pomysły, które chciałbym zrealizować, szukałbym możliwości współpracy z fundacjami. Czasami to droga przez mękę, ale jest budująca i wzmacnia. Po prostu pytałbym ludzi.

Jak młoda osoba może wyróżnić się wśród wielu kandydatów?

Przede wszystkim musi być obecna i próbować. To podstawowe założenie, a zarazem paradoks tej branży. Często oczekuje się od ludzi, że zrobią coś, czego wcześniej nie potrafili zrobić. Dlatego trzeba próbować.

Ja zaczynałem od pisania scenariuszy i wierszy. Jedni tego nie docenią, inni docenią. Nawet Spielberg musiał przedstawić swój pomysł kilku producentom, zanim zainteresował się nim ktoś odpowiedni. Warto więc wierzyć w siebie, ale jednocześnie weryfikować tę wiarę. Trzeba czytać, edukować się, być ciekawym świata, zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi.

Jaką radę dałby Pan osobom rozpoczynającym karierę zawodową?

Dbajcie o siebie.

 

 

Napisane przez: Aleksandra Jas

Oceń

Budynek Wydziału Humanistycznego
ul. Uniwersytecka 17
25-406 Kielce
tel. 41 349 60 60
fraszka@ujk.edu.pl

NAWIGACJA
DLA SŁUCHACZY
O NAS