Current track

Title

Artist

Background

Zwyciężyć i postawić przysłowiową „kropkę nad i”. Pożegnanie z reprezentacją Łukasza Piszczka.

Napisany przez , 18 listopada 2019

Jutro, 19 listopada Reprezentacja Polski w piłce nożnej, zagra ostatni mecz w fazie grupowej eliminacji do Mistrzostw Europy 2020 ze Słowenią. Pierwszy mecz z tą drużyną przegraliśmy 2:0 w Lublianie. Miejmy nadzieję, że tym razem to nasza drużyna zwycięży w tym pojedynku.

Nasi zawodnicy już 2 kolejki przed końcem zagwarantowali sobie awans do finałów piłkarskich Mistrzostw Europy 2020, pokonując 2:0 reprezentacje Macedonii w Warszawie. Teraz nie muszą zwracać uwagi na wyniki innych drużyn, więc trener Jerzy Brzęczek może rotować składem i wpuszczać tych zawodników, którzy nie grali, a są chętni się pokazać w tym meczu. To spotkanie może się wydawać meczem towarzyskim, lecz warto walczyć o 3 punkty i o I miejsce w grupie, gdyż wtedy jest możliwość losowania z pierwszego koszyku na samym turnieju i trafienie na teoretycznie słabsze zespoły. Chęć pokazania się z lepszej strony niż w meczu w Lublianie (bardzo słabo zagranym przez naszych zawodników), niech będzie czynnikiem napędzającym do zwycięstwa w tym spotkaniu.

Sam mecz będzie potraktowany wyjątkowo. W tym roku PZPN świętuje 100-lecie piłkarskiej federacji, więc na ten fakt już po raz drugi (wcześniej na meczu z Izraelem 4:0 w Warszawie) Polacy zagrają w jubileuszowych strojach, które na tym meczu wyglądały niesamowicie, chcą w ten sposób uczcić udane eliminacje.

W tym dniu też odbędzie się oficjalne pożegnanie i ostatni mecz w barwach narodowych filara obrony za ery trenera Adama Nawałki – Łukasza Piszczka. Zagra w tym dniu 66 raz. Grał 12 lat od 2007 roku, występował w 65 meczach, zdobył 3 bramki dla reprezentacji. Przydałoby się, aby popularny „Piszczu” strzelił bramkę, by mocnym, pozytywnym akcentem mógł zakończyć grę w biało czerwonych barwach. Sam obrońca, jak mówi, żegna się z orzełkiem na piersi z dumą i niedosytem. Podkreśla, że czuje niedosyt, że nie zdobył żadnego medalu z reprezentacją, jednak z drugiej strony czuje radość, bo zagrał na czterech ważnej rangi turniejach Mistrzowskich (Mistrzostwa Europy: 2008, 2012, 2016 i Mistrzostwa Świata 2018). Same Mistrzostwa Europy 2016 roku były bardzo udane w jego wykonaniu, zagrał świetny turniej, takie momenty zostają na zawsze w pamięci jak mówi. Sam ma nadzieję, że na meczu ze Słowenią będzie się uśmiechał, a nie płakał ze wzruszenia.

Początek spotkania o godz 20:45 na Stadionie PGE Narodowy w Warszawie. Mecz możecie obejrzeć na antenach Tvp 1, Tvp Sport, Polsat Sport.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.