Current track

Title

Artist

Background

,,X-Men: Dark Phoenix” – marny koniec uniwersum [RECENZJA]

Napisany przez , 8 czerwca 2019

7 czerwca na ekranach kinowych mogliśmy obejrzeć premierę ostatniego filmu serii X-Men w erze 20th Century Fox. Czy ostatnia część przygód mutantów zawiodła fanów i na długo zostanie w cieniu zakończenia ,,Avengers: Endgame”?

Długo przed premierą po forach krążyły niezadowalające komentarze na temat filmu ,,X-Men: Dark Phoenix”. Już 6 czerwca w serwisie Rotten Tomatoes widniało 46 recenzji, z czego tylko 17% można nazwać pozytywnymi. Z czego to wynikało? Wiele czynników złożyło się na klęskę ery mutantów.

Zacznijmy od krótkiego opisu fabuły. Akcja jest bezpośrednią kontynuacją poprzednich wydarzeń z ,,Apocalypse”, rozgrywajacą się kilka lat po niej. Mutanci Xaviera zostali zaakceptowani przez społeczeństwo i żyją w pokoju. Sielankę przerywa misja w kosmosie, gdzie Jean Grey wchłania nieznaną substancję, która ją odmienia. Moc kobiety zaczyna wymykać się spod kontroli i sprawy przybierają coraz bardziej dramatyczny obrót. W międzyczasie mutanci muszą zmierzyć się z kosmicznym przeciwnikiem, problemami Magneto oraz zespołowymi konfliktami.

Mimo, że tytuł wskazuje na Jean jako postać centralną filmu, to wcale tak nie jest. Problemy kobiety oraz nawiązania do jej przeszłości nie przykuwają uwagi widza, podobnie jest w kwestii kosmicznego zagrożenia, czy bezsensownych przemian postaci. Najciekawszym elementem fabuły są zgrzyty wewnątrz zespołu oraz podważenie autorytetu Xaviera i zaburzenia jego wizji. Wracając jeszcze do odtwórczyni tytułowej roli – Sophie Turner – kobieta podobnie jak w poprzedniej części nie radzi sobie ze swoją postacią. Ciągle jest smutna i nijaka. Może scenariusz nie umożliwił jej rozpostarcia skrzydeł aktorskiego warsztatu.

Jeśli chodzi o inne negatywy co do postaci, to kierunek w jaki poszedł rozwój osobowości Xaviera (James McAvoy) jest beznadziejny i niezadowalający. Lider mutantów zawsze był rozsądny oraz roztropny. W tej części widzimy jakby inną postać, która traci swój autorytet i popełnia coraz poważniejsze błędy. Wiarygodność jego wizji, która scalała zespół również zostaje poddana próbie. Kwestia wizji zostaje jednak szybko ucięta, co rozczarowuje widzów. Magneto (Michael Fassbender) analogicznie jak w poprzedniej części X-Men ma problemy z samym sobą. Postać ta od dłuższego czasu stoi w miejscu, a przecież ma taki duży potencjał fabularny.

Co z Jessicą Chastain? Odgrywana przez nią postać antagonistki jest świetnym przykładem na to jak tego nie robić. Jej występ jest mało przydatny, a samo pojawienie się słabo wyjaśnione. Nie możemy mieć żadnych pretensji do aktorki, ponieważ to jej postać została słabo napisana i nie dała możliwości kobiecie na udowodnienie talentu.

Sam scenariusz okazał się bardzo przewidywalny jak na zakończenie ery i zawierał dużo nawiązań do chyba najsłabszej części serii – ,,X-men: Ostatni bastion”. Film był debiutem Simona Kinberga, co przejawiało się w fabularnych niedociągnięciach oraz rozczarowaniach. Nawet jeśli akcja w pewnych momentach okazała się bardzo zaskakująca, owita atmosferą niepokoju, to widzowie, którzy oglądali zwiastun nudzili się na seansie.

Dramat zawsze odgrywał ważną rolę w ekranizacjach o mutantach, ale w tym przypadku dosłownie wylewa się z ekranu. Momentami przechodzi on w melodramat i staje się bardzo uciążliwy. Jest go po prostu za dużo, zwłaszcza w momentach z Jean, która poza smutkiem nie wyraża nic.

Mimo wielu słabych stron ekranizacji, to nie jest ona klęską, ponieważ ma w zanadrzu kilka mocnych pozytywów. Po pierwsze efekty specjalne, które momentami zapierają dech w piersiach. Zdumiewające walki na pewno zapadną na długo w pamięci fanów kina superbohaterskiego. Sceny z komiksów, które są inspiracją dla fabuły również wzmacniają akcję, podobnie jak wykorzystanie mało znanych postaci z lat 60. XX wieku. Soundtrack to kolejny mocny punkt techniczny. Za dobór dźwięków odpowiadał Hans Zimmer, któremu należą się brawa za dobrze wykonaną robotę.

Mimo kiepskiej przemiany Xaviera i stojącej w miejscu osobowości Magneto to odtwórcy ról włożyli dużo trudu, żeby wycisnąć ze swojej postaci jak najwięcej. Ich doświadczenie oraz doskonałe opanowanie granego charakteru chociaż trochę umila widzowi seans.

Podsumowując wszystkie mocne i słabe strony stwierdzam, że nie był to najgorszy film jaki widziałam, ale do czołówki jest mu bardzo daleko. Poza scenariuszowymi niedociągnięciami oraz przewidywalną akcją na słabe noty ekranizacji złożyła się również premiera ,,Avengers: Endgame”, która wysoko zawiesiła poprzeczkę. Może gdyby produkcja ,,X-Men: Dark Phoenix” odbyła się przed filmem Marvela to fani byliby bardziej usatysfakcjonowani zakończeniem. U mnie premiera nie wzbudziła większych emocji, ponieważ tak jak wspomniałam wiele kluczowych zwrotów akcji ujawniono w zwiastunie, co zniszczyło atmosferę niepokoju oraz ciekawości. Według mnie film zasłużył na marne oceny, ponieważ na koniec ery X-Men spodziewałam się czegoś więcej od scenariusza. Szczątkowy honor ratuje strona techniczna produkcji oraz niezawodny James McAvoy.


Opinie czytelników
  1. Robert   On   9 czerwca 2019 w 02:05

    Komiksowy Profesor X z tego o ile się orientuje, od bardzo dawna był kimś takim jak w tym filmie. To nieco egoistyczny wizjoner nie dostrzegający własnych błędów. Kto to recenzuje? Film nawiązuje do komiksów , więc może warto najpierw do nich sięgnąć, a dopiero potem uznawać taką koncepcję za „negatywną „.

    • Barbara Musiał   On   9 czerwca 2019 w 14:57

      Oczywiste jest to, że ekranizacja opiera się na komiksie, ale warto pamiętać, że jest ona osobną częścią popkultury. Komiksem można się jedynie sugerować, a nie opierać na nim wszystkie wywody. Dobrze pamiętamy, że Xavier w młodości popełnił ogromne błędy. Nawet w dojrzałym wieku używał manipulacji, ale miało to końcowo pozytywne skutki. Jego głównymi cechami są inteligencja oraz roztropność i tego nikt nie może mu odebrać mimo popełnionych mniej istotnych błędów.

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Kontynuuj czytanie

Poprzedni wpis

Porost


Miniaturka
%d bloggers like this: