Current track

Title

Artist

Background

Spotkanie z kulturą hiszpańską

Napisany przez , 2 czerwca 2020

W czasach pandemii nie jest łatwo zaplanować jakąkolwiek podróż w granicach kraju, o wycieczkach zagranicznych nie wspominając. Zostaliśmy zmuszeni do rezygnacji z wakacyjnych planów, czasem nie jesteśmy w stanie zrealizować rodzinnych spotkań. To wszystko dla naszego zdrowia i bezpieczeństwa, jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, jeśli będziemy przestrzegać wszystkich zasad, na pewno przetrwamy ten czas, a wakacyjne podróże przecież nie uciekną. Zawsze można pocieszyć się wspomnieniami, których nikt nam nie zabierze. Tak ostatnio zrobiłam, przeglądając zdjęcia
z wakacji wpadłam na pomysł napisania reportażu opisującego jeden z moich wyjazdów.

Coroczne wakacje poza granicami kraju, to nasza rodzinna tradycja. Parę lat temu los chciał abyśmy odwiedzili Hiszpanię. Czy ten pomysł mi się spodobał? Oczywiście. Od dłuższego czasu interesuję się kulturą hiszpańską, więc odwiedzenie tego kraju mogło mi pomóc poznać ją trochę bliżej. Główny powód, dla którego odwiedzenie tego państwa to niesamowity pomysł? Język. Zawsze chciałam się go nauczyć. Całkiem niedawno zakupiłam książkę mającą na celu pomóc mi przyswoić jego podstawy.

Parę dni po podjęciu decyzji zaczęliśmy wspólnie szukać najlepszych ofert w Internecie. Nie zależało nam na luksusowym hotelu, liczył się sam fakt pobytu w Hiszpanii. W bardzo krótkim czasie znaleźliśmy ofertę idealną dla nas. Hotel z trzema gwiazdkami, niecałe 500 metrów od plaży, widok na morze oraz basen. Oficjalne odliczanie do wyjazdu zostało rozpoczęte.

Zbliżał się dzień wyjazdu. Stres, że coś może pójść nie tak, ale też ekscytacja, związana
z podróżą, cały czas mi towarzyszyły. W końcu nadszedł wyczekiwany przeze mnie dzień.
7 lipca, wyjazd na wakacje. Wyjechaliśmy około 7 rano. Podróż trwała prawie 24 godziny, po drodze zatrzymywaliśmy się na dwudziestominutowe postoje. Mimo długiego czasu jazdy, nie nudziłam się, zabijałam czas słuchając muzyki i czytając książkę, nie zabrakło też drzemki. Nie odczuwałam zmęczenia, towarzyszyło mi zbyt wiele emocji związanych z odwiedzeniem kraju marzeń.

Po dojechaniu do hotelu, zakwaterowaliśmy się, odebraliśmy klucze do swoich pokojów, rozpakowaliśmy się, a następnie zjedliśmy pierwsze śniadanie w hotelowym bufecie. Pierwszy dzień był dniem wolnym, na zapoznanie się z okolicą. Odwiedziliśmy parę marketów, potrzebowaliśmy jedzenia oraz wody na kolejny dzień, w którym mieliśmy zwiedzać Barcelonę.

Pierwszy dzień zwiedzania zaczęliśmy od zwiedzania kościoła w Barcelonie, czyli Sagrada Família. Był to jeden z zabytków, na którego zobaczeniu zależało mi najbardziej. Kolejnym dziełem Gaudiego, które mogliśmy zobaczyć oraz znajduje się na tej liście to Casa Vicens. Piękna ornamentyka, którą możemy podziwiać zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz budynku zapiera dech w piersiach. Kolejną oraz ostatnią, a zarazem najbardziej wyczekiwaną przeze mnie atrakcją był pokaz fontann. Font Màgica jest to kompleks fontann znajdujący się w Barcelonie. Pokaz światła, muzyki i wody sprawił, że koniec pierwsze dnia był bardzo wyjątkowy.
Niemożliwym jest zobaczenie wszystkich atrakcji Barcelony jednego dnia, więc nasz drugi dzień pobytu również został poświęcony temu miastu. Tym razem udaliśmy się na Plac Kataloński, który jest położony w centrum miasta. W budynkach dookoła placu mieszczą się dziś hotele, eleganckie sklepy oraz siedziby ważnych instytucji finansowych. Mieliśmy też możliwość zwiedzenia jednego z cenniejszych przykładów architektury gotyckiej
w Hiszpanii. Chodzi tu o Katedrę św. Eulalii. Największych fanów piłki nożnej zabrano na Camp Nou, stadion piłkarski, na którym rozgrywane są mecze klubu FC Barcelona.

Podczas kolejnych paru dni wybraliśmy się do Madrytu, gdzie mogliśmy podziwiać Pałac Królewski, który robił ogromne wrażenie. Jest on oficjalną siedzibą króla Hiszpanii.
W Madrycie zobaczyliśmy też Muzeum Narodowe Centrum Sztuki Królowej Zofii oraz budynek, który spodobał się praktycznie wszystkim uczestnikom wycieczki, czyli Pałac Kryształowy. Nie mogłam oderwać od niego wzroku i cały czas fotografowałam ten zjawiskowy obiekt. Ostatnią atrakcją Madrytu był Puerta del Sol, czyli jeden
z najważniejszych placów w tym mieście. Poza Barceloną i Madrytem pojechaliśmy też do Sewilli, gdzie widzieliśmy Katedrę Najświętszej Marii Panny. Alcázar w Segowii, budowla obronna wzniesiona na terenie starego miasta w hiszpańskiej Segowii, to kolejne miejsce, na którym mi zależało. Ta monumentalna budowla to miejsce, które turysta po prostu musi zobaczyć. Na ostatnie dwa dni mieliśmy zaplanowaną wizytę w regionie turystycznym Costa Blanca. Można powiedzieć, że dni przed wyjazdem spędziliśmy na plaży. Według mnie było to idealne zakończenie wakacyjnego pobytu w Hiszpanii.

Nadszedł dzień wyjazdu. Z bólem serca opuściłam to miejsce, mam jednak nadzieję, że wrócę tam by zobaczyć miejsca, których niestety nie udało nam się odwiedzić. Hiszpanię zdecydowanie mogę zaliczyć do najpiękniejszych państw, w których byłam. Każdemu miłośnikowi podróży polecam odwiedzić to miejsce, jestem przekonana, że każdy wraca stamtąd z pięknymi zdjęciami, pamiątkami, ale przede wszystkim wspomnieniami.

Justyna Adamczyk
Dziennikarstwo i komunikacja społeczna, II rok I stopnia


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.