Current track

Title

Artist

Background

Przypomnij sobie smak dzieciństwa. Czy miało ono w sobie nieco goryczy? – recenzja książki “Bezludny raj” autorstwa Marii Matute

Napisany przez , 4 grudnia 2021

Czy dobrze wspominacie swoje dzieciństwo? Jaki wywarło ono wpływ na Wasze dorosłe życie? Pytania te nie pojawiają się bez powodu, bowiem dziś pragnę się z Wami podzielić lekturą dotyczącą dzieciństwa właśnie, a jest nią „Bezludny raj”. To na poły autobiograficzna książka napisana przez Hiszpankę Annę Marię Matute.

Jej bohaterką jest Adriana, która urodziła się w przededniu wojny domowej w Hiszpanii. NIe był to dobry czas na jej pojawienie się, gdyż w domu, w którym się narodziła nie było już miejsca na miłość. Trójka jej rodzeństwa była od niej dużo starsza, więc mała nie miała się z kim bawić, ponadto jej rodzice byli w separacji i nie mieli głowy do tego, by należycie zająć się dziewczynką. Opiekę nad dzieckiem sprawowały więc służące – niania Maria oraz kucharka Izabela.

Dziewczynka miała duże trudności z nawiązywaniem znajomości, a szkoła do której uczęszczała była dla niej piekłem. Mała Adri żyła więc w swoim świecie pełnym magii, dźwięków i kolorów. Miała wyimaginowanych przyjaciół – latarnika, trzech króli czy jednorożca, którego nigdy nie mogła dogonić. Tylko czasami ktoś ze świata „olbrzymów” zwrócił na nią uwagę i udało jej się spędzić miły dzień z ciotką Eduardą czy z ojcem, którzy zabierali ją w ciekawe miejsca.

Adriana była bardzo samotnym dzieckiem do czasu aż poznała Gawryłę – pięknego chłopca z burzą loków na głowie – syna rosyjskiej baletnicy, która uciekła wraz z dzieckiem od szalejącej w ich kraju rewolucji. Z początku Adri spotykała się z chłopcem po kryjomu, gdyż znajomość ta nie była mile widziana przez jej surową, poprawną i poukładaną matkę, która dawno już zapomniała co to dzieciństwo i jego prawa czy potrzeby. Dopiero gdy dziewczynka poważnie się rozchorowała sprawa przybrała nieco pomyślniejszy obród i pozwolono dzieciom widywać się ze sobą pod czujnym okiem niani Marii.

Adriana dorastała u boku Gawryły i wywiązała się między dziećmi wspaniała przyjaźń a nawet miłość, jednak los dla naszej bohaterki nie był wcale łaskawy. Czytając te niezwykle ciekawą i wciągającą lekturę byłam bardzo zaskoczona nagłym zwrotem akcji, jednak książka ta nie jest przecież całkowitą fikcją, gdyż pobrzmiewają w niej echa historii z życia jej autorki, dlatego książka ta nie mogła zakończyć się tak, jakbyśmy tego pragnęli.

Choć w książce opisane jest szczegółowo dzieciństwo Adriany – jej wyobrażenia, potrzeby, uczucia, zabawy, uważam jednak, że nie jest to książka tylko dla dzieci a wręcz przeciwnie – kierowana jest dla dorosłych, bowiem każdy dorosły człowiek czytając tę książkę obudzi w sobie wspomnienia z własnego dzieciństwa, pochyli się nad nim. A może wyciągnie wnioski odnośnie wychowywania własnych dzieci? Może zada on sobie pytanie czy poświęca im należycie dużo czasu i dba o ich potrzeby, które choć mogą wydawać się błahe wcale takimi nie są? Polecam więc tę piękną lekturę wszystkim dorosłym, aby dzięki niej przypomnieli sobie czasy własnego dzieciństwa i przywiązywali większą wagę do „wielkich” dziecięcych spraw własnych pociech.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.