Current track

Title

Artist

Background

Polacy zrewanżowali się Francuzom za porażkę na Igrzyskach Olimpijskich

Napisany przez , 13 czerwca 2022

W ostatnim meczu pierwszego turnieju Ligi Narodów reprezentacja Polski w bardzo dobrym stylu pokonała aktualnych Mistrzów Olimpijskich – Francuzów 3:1 (21:25, 25:22, 25:21, 25:22). W ten sposób nasza kadra zrewanżowała się Trójkolorowym za porażkę w ćwierćfinale Igrzysk w Tokio.

Francuzi na turniej do Ottawy zabrali wielu siatkarzy, którzy przyczynili się do triumfu tej drużyny w Tokio. W kadrze znaleźli się między innymi Earvin Ngapeth, Jean Patry, czy Antoine Brizard. Natomiast Nikola Grbić zabrał do Kanady wielu debiutantów. I choć w meczu z Francją postawił w większości na tych bardziej doświadczonych, to jednak faworytami byli nasi rywale. Nie mogło to też za bardzo dziwić, ponieważ w trzech pierwszych spotkaniach stracili ledwie jednego seta.

Początek spotkania był dość wyrównany, do momentu pojawienia się Brizarda w polu serwisowym. Rozgrywający reprezentacji Francji serwował znakomicie, zdobywając bezpośrednio 6 punktów z zagrywki, a także dokładając kilka innych serwisów, które sprawiły naszym zawodnikom problemy. Wtedy też Nikola Grbić wprowadził Bartosza Kwolka w miejsce Rafała Szymury, który nie radził sobie w przyjęciu. Od tamtego momentu gra Polaków wyglądała nieco lepiej. Jednak strata była już na tyle duża, że nie udało się jej skutecznie odrobić. Ostatni punkt w tej partii zdobył Brizard.

W drugim secie wynik był cały czas bardzo wyrównany, choć mimo wszystko delikatną przewagę mieli wciąż Francuzi. Z czasem podopieczni Grbicia zaczęli grać coraz lepiej. Świetnie w przyjęciu radził sobie Kwolek, co odebrało naszym rywalom jeden z największych atutów w tym meczu. W ataku nie zawodzili Tomasz Fornal i Karol Butryn. Ci dwaj mogli pochwalić się około 70% skutecznością. Do tego Butryn dołożył skuteczną zagrywkę i to Polacy, byli lepsi w drugiej partii.

Początek trzeciego seta ponownie był bardzo wyrównany. Raz prowadzili Polacy, a później lekką przewagę uzyskiwali Francuzi. W tamtym momencie na zagrywce pojawił się Karol Butryn. Dzięki świetnym serwisom atakującego przewaga naszej kadry stopniowo rosła. Duża była w tym też zasługa dobrej gry Polaków w bloku. Tutaj przede wszystkim pochwalić trzeba Jakuba Kochanowskiego, który w całym spotkaniu zdobył 4 punkty w tym elemencie gry. Ostatecznie po kolejnym błędzie Francuzów w zagrywce, nasza reprezentacja objęła prowadzenie w tym spotkaniu.

Czwarta partia była najbardziej wyrównana w całym meczu. Przez długi czas gra toczyła się punkt za punkt. W pewnym momencie asa zaserwował Mateusz Poręba, a Jean Patry został zablokowany przez Kochanowskiego i Polacy odskoczyli Francuzom na 3 punkty. Jednak naszym zawodnikom nie udało się utrzymać prowadzenia. Problemy ze skończeniem ataku miał Fornal, ale na szczęście nadrobił to w serwisie. I dzięki temu Polacy mieli piłkę meczową. Następną zagrywkę Fornal jeszcze zepsuł i Francuzi zdobyli 23 punkt. Później jednak Bartosz Kwolek potwierdził swój bardzo dobry mecz i to on zakończył spotkanie.

Polacy zasłużenie wygrali w tym spotkaniu. Mimo słabego początku z każdą akcją grali coraz lepiej. Oczywiście w pewnym sensie pomogli nam w tym Francuzi, którzy popełniali dużo błędów, zwłaszcza w zagrywce. Nie można jednak odebrać naszym siatkarzom tego, że zagrali bardzo dobre spotkanie. Na wyróżnienie zasługują tak naprawdę wszyscy zawodnicy grający przez większość część meczu. Moim zdaniem pochwalić trzeba przede wszystkim Bartosza Kwolka. Po wejściu na parkiet poprawił przyjęcie naszej reprezentacji, a i w ataku radził sobie znakomicie. Nie można także zapomnieć o Karolu Butrynie. Nasz atakujący także zagrał fantastycznie, zarówno w zagrywce, jak i w ataku. Wychodziło mu praktycznie wszystko. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że podczas turnieju w Ottawie rozgrywał swoje pierwsze spotkania w kadrze. I może Karol nie jest już najmłodszym zawodnikiem, to mimo wszystko pokazał, że jest w stanie dać bardzo dużo tej reprezentacji.

Polska: Kłos (2 pkt), Kochanowski (9 pkt), Fornal (16 pkt), Butryn (22 pkt), Firlej, Szymura, Popiwczak (libero) – Kwolek (12 pkt), Poręba (3 pkt), Lipiński, Urbanowicz

Francja: Chinenyeze (6 pkt), Jouffroy (7 pkt), Ngapeth (8 pkt), Patry (19 pkt), Brizard (11 pkt), Luati (9 pkt), Diez (libero) – Boyer, Corre, Deroullon (4 pkt), Henry (1 pkt)

 

Ostatecznie Polacy zakończyli pierwszy turniej w Kanadzie z dorobkiem 9 punktów. Złożyły się na to 3 zwycięstwa (z Argentyną, Bułgarią i Francją) oraz jedna porażka (z Włochami). W tabeli nasza reprezentacja zajmuje 4 miejsce. Liderami są Amerykanie, z którymi Biało-Czerwoni zmierzą się 26 czerwca w następnym turnieju Ligi Narodów. Oprócz tego w Sofii rywalami podopiecznych Grbicia będą jeszcze Brazylijczycy (22.06), Kanadyjczycy (23.06) oraz Australijczycy (25.06).

Dodatkowo po zwycięstwie nad Francuzami, Polacy po raz pierwszy w historii zostali liderami światowego rankingu FIVB.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.