Current track

Title

Artist

Background

Podróż w czasie z wątkiem kryminalnym – recenzja książki „Przeklęta Bariera” autorstwa Joanny Chmielewskiej

Napisany przez , 10 czerwca 2019

Tym razem znów przedstawię kryminał. Napisała go Joanna Chmielewska a nosi on tytuł „Przeklęta bariera”.

Główną bohaterką jest XIX-wieczna hrabina – Katarzyna Lichnicka. To młoda 24-letnia wdowa, która właśnie wybiera się do Paryża, aby tam załatwić sprawy spadkowe po niedawno zmarłym mężu. W tamtych czasach tak daleka podróż była dla kobiety wielkim wyzwaniem, dlatego młoda hrabina zatrzymuje się w przydrożnej karczmie, by zregenerować siły przed dalszą podróżą. Jednak następnego dnia nie budzi się już w zajeździe, lecz w skromnym, ale schludnym pokoju hotelowym z końca XX w. Hrabina nie może się nadziwić współczesnym wynalazkom. Jej stangret czeka na nią w dziwnym powozie, do którego nie są zaprzężone konie, ludzie chodzą z czymś przyłożonym do ucha i mówią do siebie, a ubiór… Jaki on skąpy. Bohaterka wkrótce przekonuje się, że w jakiś tajemniczy sposób została przeniesiona w czasie o ponad 100 lat do przodu. Jej znajomi i krewni od dawna nie żyją, a ona musi funkcjonować w świecie ich potomków, zmagać się z ich niemniej aktualnymi problemami. Hrabina powoli przyzwyczaja się do nowego świata, począwszy od wyposażenia mieszkania i garderoby, po zmiany geopolityczne. Kobiecie nie mieści się w głowie, że Polska znów jest niepodległa i widnieje na każdej mapie Europy. Do wynalazków hrabina przywyka szybko, bo do dobrego łatwo się przyzwyczaić. Kobieta może w czasach, w których się znalazła, przeżyć swą drugą młodość. W XIX wieku 24 lat, to wiek dojrzałej matrony. Tutaj hrabina może jeszcze poszaleć i robi to. Zakochuje się w mężczyźnie imieniem Gaston. Nowe życie Katarzyny Lichnickiej nie jest usłane różami. Kobieta musi przecież załatwić sprawy spadkowe i zmierzyć się z czyhającym na jej fortunę absztyfikantem, a także poznać mnóstwo nieznanych jej ludzi oraz zupełnie inne zachowania w relacjach damsko-męskich, niż te, których ją nauczono 100 lat temu. Kolejną sprawą, która znacznie utrudnia jej życie, jest przeklęta bariera przenosząca w czasie, która pojawia się w najmniej spodziewanych momentach. Katarzyna obawia się, że za którymś razem przyjdzie jej na zawsze zostać w XIX wieku. Hrabina nie chce tego, bo pokochała XX wiek, przywykła do niego. Nie chce znów wciskać się w gorset i większość dnia spędzać przy kominku.

Książka ta ma trzy wątki – 1 przenoszenie się w czasie, przedstawienie życia z XIX i XX wieku, 2 kryminalny – sprawy spadkowe hrabiny, mężczyzna, który czyha na jej życie i wreszcie 3 romans z Gastonem. Wszystkie te wątki splatają się ze sobą w jedną całość i stanowią naprawdę świetną książkę, którą warto przeczytać. Nie polecam jej jednak osobom, które oczekują typowego kryminału, gdzie trup pojawia się zaraz na pierwszych stronach, ale raczej osobom szukającej w książce wartkiej akcji i humoru. Mnie osobiście bawiły przygody hrabiny przenoszącej się w czasie i jej perypetie z tym związane, ciekawił mnie wątek kryminalny a romans z Francuzem dodawał książce uroku. Może niebawem wrócę do lektury. Gorąco polecam.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.