Current track

Title

Artist

Background

PLAYOFFS W NBA TUŻ ZA ROGIEM

Napisany przez , 12 kwietnia 2019

Kwiecień to najbardziej wyczekiwany okres przez fanów NBA. To wtedy zaczyna się ostateczna walka o mistrzostwo, a gracze wchodzą na najwyższe obroty. Kto? Z kim? Kiedy?

WESTERN CONFERENCE

1. Golden State Warriors – 8. Los Angeles Clippers (G1 13.04 2:00AM CEST; G2 15.04 4:30AM CEST; G3 18.04 4:30AM CEST; G4 21.04 21:30 AM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Powiedzieć, że Golden State Warriors są faworytami, to jak nic nie powiedzieć. Powiedzieć, że Los Angeles Clippers są największą niespodzianką w drabince na zachodzie, to jak nic nie powiedzieć. Clipps mieli przechodzić ostrą przebudowę, tymczasem po sprawnych ruchach Jerrego Westa i kunszcie Doca Riversa zameldowali się w playoffs. Główna siła rażenia w ekipie z Los Angeles leży w świetnym duecie z ławki, bo Montrezl Harrell i Lou Williams powalczą o nagrodę dla najlepszego 6th mana sezonu. Zaletą w RS*, a problemem w PO** może być jednak brak zdecydowanego lidera. Takim wydaje się być Danilo Gallinari. Czy to wystarczy? Wątpię. Włoch odżył po trade Tobiasa Harrisa, z którym zwyczajnie dublował się na parkiecie, jednak to cały czas kontuzjogenny gracz z nikłym doświadczeniem w playoffs. Z drugiej strony Warriors z niesamowitym talentem, star powerem jeszcze większym niż w pozostałych sezonach, kiedy kwalifikowali się do playoffs i nieocenionym tu doświadczeniem. Jednym debiutantem w PO w ekipie Steva Kerra jest DeMarcus Cousins, notabene rekordzista w meczach, po których zakwalifikował się do czołowej ósemki – potrzebował ich aż 565.

Typ: 4:0 Warriors

2. Denver Nuggets – 7. San Antonio Spurs (G1 13.04 4:30AM CEST; G2 16.04 3:00AM CEST; G3 18.04 3:00AM CEST; G4 20.04 11:30PM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Drugi seed był pożądany przez wiele ekip. Ostatecznie wylądowali na nim Nuggets i – co jest zaskoczeniem – mają autostradę do WCF***. Drużyna z Denver to niemała niespodzianka, bo jeszcze rok temu nie zakwalifikowali się do playoffs po pamiętnym boju z Timberwolves. Tymczasem Mike Malone, z praktycznie identycznym rosterem**** jak rok temu dał namiastkę tego, do czego dążą Nuggets. Bez wielkich nazwisk, zbudowani od podstaw z graczy z draftu rok w rok zaliczają widoczny progres:

’15-’16 33 – 49
’16-’17 40 – 42
’17-’18 46 – 36
’18-’19 54 – 28

Kluczowym elementem będzie tu Nikola Jokic, który nie dość, że jest jednym z głównych kandydatów do MVP w tym sezonie, to daje drużynie niesamowicie dużo. Udowodnił jednak też, że ciężko jest mu sobie poradzić z presją. Końcówka sezonu to najgorszy Jok, a przyzwyczaił nas przecież do eksplozji formy w tym okresie. Oczekiwania są czymś, co może zabić Nuggets. Zwyczajnie niedoświadczony zespół staje naprzeciw staremu wyjadaczowi, który Spurs wprowadził do playoffs 22 raz. Z rzędu. Pomimo problemów kadrowych, słabej trójki i braku lidera to ekipe Popa stawiam wyżej. Pomimo choke, jaki DeMar DeRozan rok w rok popisuje się w PO, to oni są faworytem. Minimalnym, ale nadal. Szansę dla Nuggets widzę w HCA*****, bo u siebie grają fantastycznie, a Spurs fatalnie na wyjazdach i Jokiciu, który udowodnił już, że w formie i kiedy nie ma na sobie wymagającego centra jest topowym graczem ligi.

Typ: 4:3 Spurs

3. Portland Trail Blazers – 6. Oklahoma City Thunder (G1 14.04 9:30PM CEST; G2 17.04 4:30AM CEST; G3 20.04 3:30AM CEST; G4 22.04 3:30AM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Blazers kolejny rok grają powyżej przedsezonowych predykcji. Kolejny raz mają gdzieś przewidywania ekspertów. 3 seed na zachodzie to nielada wyczyn i oddajmy Terremu Scottowi pokłony. Nikt na Blazers trafić nie chciał, jednak kontuzja Jusufa Nurkicia wszystko zmieniła. Bośniak trzymał całą defensywę ekipy z Portland za gardło i ciężko wyobrazić sobie, żeby Enes Kanter w playoffs nagle doznał olśnienia i zaczął chociaż przyzwoicie prezentować się po bronionej stronie parkietu. Na niekorzyść Blazers działa też Damian Lillard. O ile w sezonie regularnym jest bestią i topem na swojej pozycji, tak w PO – podobnie jak DeMar Derozan – rokrocznie serwuje swoim kibicom choke. Thunder problemy kadrowe również mają, bo kontuzjowany cały czas jest Andre Roberson, jednak dziurę po nim świetnie zapełnił Jerami Grant. Paul George w 4 meczach przeciwko Blazers notował 38 punktów. Jeżeli utrzyma średnią to po ekipie Scotta nie będzie co zbierać. Chyba, że Russell Westbrook będzie chciał osiągnąć pierwsze w historii tRiPlE dOuBlE na poziomie 20-20-20 w playoffs.

Typ: 4:1 OKC

4. Houston Rockets – 5. Utah Jazz (G1 15.04 3:30AM CEST; G2 18.04 3:30AM CEST; G3 21.04 4:30AM CEST; G4 23.04 4:30AM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Najciekawsza seria. Obie ekipy były stawiane dużo wyżej w przedsezonowych zestawieniach, jednak fatalny początek sezonu zarówno Rox, jak i Jazzmanów zepchnął ich na niższe pozycje. Fantastyczny matchup pod względem poziomu, bo drużyna z Utah ma 4 NET RTG****** w całej lidze, a zawodnicy z Houston figurują pozycję niżej w tym zestawieniu. To pokazuje, że obie ekipy są świetnie zbilansowane. Rockets, pomimo utraty dwóch kluczowych defensorów – Trevora Arizy i Luca Mbah a Moute – od all-star break mają najlepszy bilans w lidze. Wybitny sezon zaliczył James Harden, który miał najwyższą średnią punktów od czasów Michaela Jordana w ’87. Warto odnotować, że do playoffs przystępują ze zdrowym rosterem, nawet Chris Paul jest w 100% PO ready. Rok temu jednak wszystko szło śwetnie – do czasu. Do czasu, kiedy presja przerosła roster Rockets i spudłowali 27 trójek z rzędu w G7 z Warriors. Co do Jazz – mają wiele asów. Rudego Goberta, który powinien stworzyć fantastyczny matchup z Clintem Capelą, Donovana Mitchella, który może nie zaskoczy dojrzałością jak Dwyane Wade w 2006 roku, ale już rok temu pokazał, że mimo wieku presja nie jest dla niego problemem. Mają też w zespole Joe Inglesa, a wszyscy wiemy, jak rok temu niepozorny Slowmo Joe fantastycznie zamknął Paula George’a. Jedyną bolączką wydaje się być słabo obsadzona jedynka, bo Ricky Rubio rzucać nie umie, a z całej piątki jest najsłabszym ogniwem.

Typ: 4:2 Rockets

EASTERN CONFERENCE

1. Milwaukee Bucks – 8. Detroit Pistons (G1 15.04 1:00AM CEST; G2 18.04 2:00AM CEST; G3 21.04 2:00AM CEST; G4 23.04 2:00AM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Mike Budenholzer odwalił kawał dobrej roboty. Jak słabym trenerem jest Jason Kidd udowodnił właśnie Mike w tym sezonie. Pomimo wielu wzmocnień to on jest autorem sukcesów Bucks. No, może na spółę z Janisem Antetokounmpo. Grek zagrał fenomenalny sezon, jest moim MVP, a jego impact, two-way i allaround plays czynią z niego gracza GOAT Peak Level*******. Jeżeli dodać do tego 60W, najlepszy RS od czasów 73W Warriors, czołówkę ligi na praktycznie każdej płaszczyźnie, mamy murowanego faworyta do wygranej w serii. Praktycznie każdej, bo jeden bardzo znaczący element wypada w ekipie z Milwaukee mizernie. Mowa o obronie trójek, która może ich w playoffs zniszczyć. Niekoniecznie jeśli naprzeciwko są Pistons, ale z wyżej rozstawionymi przeciwnikami może być większy problem. Apropo Pistons – o mało co nie zostali frajerami roku. Przez ostatnie dwa tygodnie byli pewniakami do awansu, a o ósemkę drżeli do końca, bo za plecami czaili się Charlotte Hornets. Gdyby tego było mało, to lider – Blake Griffin – narzeka na problemy z plecami. Fani śmieją się, że poobijany Griffin na PO to już taki pewniak, że spokojnie można to obstawić przed sezonem u bukmachera. Jedyną przewagą drużyny z Detroit na bezpośrednich pozycjach jest Andre Drummond. Gracz zwyczajnie lepszy niż Brook Lopez, który jednak w tym sezonie gra jak center w ciele rzucającego obrońcy. A Drummond wyciągany na obwód już tak groźny nie będzie. Typuje szybki powrót do domu i podobną sytuację za rok, bowiem w Pistons nie ma jak czegoś znaczącego zmienić.

Typ: 4:0 Bucks

2. Toronto Raptors – 7. Orlando Magic (G1 13.04 11:00PM CEST; G2 17.04 2:00AM CEST; G3 20.04 1:00AM CEST; G4 22.04 1:00AM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Wbrew pozorom – to nie jest łatwy matchup dla Raptors. Mimo, że mają przewagę na każdej pozycji, niesamowicie się wzmocnili względem poprzedniego sezonu – Kawhi Leonard kosztem DeMara Derozana(szokuje do teraz, prawda?), pozyskanie Marca Gasola za grosze z Memphis Grizzlies, czy eksplozja formy Pascala Siakama – to Magic notują drugi najlepszy bilans od all-star break. Nikola Vucevic został wybrany do meczu gwiazd, a Steve Clifford wykonał mnóstwo pracy, by ekipa z Orlando dostała się pierwszy raz od 7 lat do PO. Kolejny raz trener jest głównym winowajcą sukcesów. Wracając jeszcze do Raptors – oczywiście są zdecydowanym faworytem i nie spodziewam się zaskoczenia, jednak urwany mecz czy nawet dwa leżą w zasięgu Magic. Kawhi Leonard w tym roku spuścił z tonu i jest uważany za defensywne monstrum tylko przez legacy, które zostawił w tym elemencie w San Antonio.

Typ: 4:1 Raptors

3. Philadelphia 76ers – 6. Brooklyn Nets (G1 13.04 8:40PM CEST; G2 16.04 2:00AM CEST; G3 19.04 2:00AM CEST; G4 20.04 9:00PM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Jasno trzeba stwierdzić, że Phila zrobiła seed ponad stan i głównie dzięki słabości Celtics i kontuzji Victora Oladipo są tak wysoko. O ile w s5 Phila ma mnóstwo talentu i to chyba druga najlepsza piątka w lidze, tak drugi unit leży. A już nieraz przekonywaliśmy się, że ławka jest na tyle istotnym elementem w PO, że potrafi wygrać mecz. Joel Embiid zaliczył fantastyczny sezon, jednak nabawił się problemów z kolanem i jego status cały czas jest questionable. Ben Simmons może nie zawiódł, ale zagrał RS poniżej oczekiwań. 18/9/8 to w teorii bardzo dobry rok jak na sophomore, jednak, pomimo zapewnień, nadal nie rzuca za 3. Ile można czekać? Brooklyn Nets do playoffs przystępują w iście piątkowym humorze. Nie musieli nic, nikt od nich niczego nie oczekiwał, a ekipa Kennego Atkinsona dostała się do ósemki i wygląda na to, że napsuje krwii dużo bardziej utalentowanej drużynie z Philadelphii. D’Angelo Russell zagrał wreszcie świetny sezon i pokazał, że ma cold veins zamykając mecze kilkoma game winnerami. Kapitalny sezon zaliczył Joe Harris, który na przekroju całego RS rzucał trójkę na poziomie 47%. I to nie na byle jakim volume, bo 5.1 3PTA. Nets pokazali, że z late rounderów i odrzutów da się stworzyć drużynę na playoffs. Dobrą serię powinni zagrać guardzi z Brooklynu, bo szybko kozłujący Spencer Dinwiddie i wyżej wspomniany już D’Lo Russell to typ gracza, którzy stwarzają Sixers największe problemy.

Typ: 4:2 Phila

4. Boston Celtics – 5. Indiana Pacers (G1 14.04 7:00PM CEST; G2 18.04 1:00AM CEST; G3 20.04 2:30AM CEST; G4 21.04 7:00PM CEST; G5, G6, G7 TBD)

Celtics spodzeiwałem się na pierwszym seedzie po RS i raczej łatwego przejazdu przez drabinkę w playoffs. Tymczasem jest #4 i HCA po ciężkim boju praktycznie do końca sezonu. Co nie zagrało? 1. Gordon Hayward – ciężka kontuzja na początku poprzedniego sezonu na pewno odebrała trochę pewności siebie byłemu Jazzmanowi, lecz drastycznie zszedł z poziomu czołowego two-way playera w lidze do ledwie przeciętnego rolesa, który często po prostu przeszkadzał na parkiecie. 2. Jason Tatum – po świetnym rookie sezonie zaliczył regres. Nie na tyle, by wątpić w jego przyszłość, jednak miał być jednym z liderów drużyny z Bostonu, tymczasem jest tylko elementem układanki. 3. Kyrie Irving – mimo bardzo dobrego sezonu ma chyba problemy z dogadaniem się z Bradem Stevensem i coraz więcej źródeł wskazuje na jego odejście w przyszłym sezonie. Dodatkowo Marcus Smart wypadł na miesiąc, a co za tym idzie – Celtics stracili czołowego defensora ligi. Na zastępstwo jest Jaylen Brown, również dobry po bronionej stronie, jednak zabija to głębie składu, jaką dysponują Celci. Problem Pacers leży głównie w absencji Victora Oladipo. Nie mają teraz lidera, który mógłby zamknąć mecz buzzerem. Ile Dipo dla Indy znaczył przekonaliśmy się w końcówce sezonu, kiedy to drużyna prowadzona przez Nate’a McMillana straciła 4 seed na rzecz właśnie Celtics.

Typ: 4:1 Celtics

*RS – sezon regularny
**PO – Postseason/Playoffs
***WCF – finały konferencji zachodniej
****roster – skład
*****HCA – przewaga parkietu
******NET RTG – różnica pomiędzy zdobytymi, a straconymi punktami
*******GOAT Peak Level – potocznie gracz, który może zostać GOATEM(GOAT – Greatest of all time)

W odnośnikach są dwa filmiki – usuńcie spacje z linka i będą działać.


Opinie czytelników
    • Kuba Wierzbicki   On   12 kwietnia 2019 w 21:30

      Pewniak. Żadna drużyna z zachodu nie ma argumentów, żeby pokonać Warriors. Najciężej im będzie w ew. matchupie z Rockets/Thunder

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.