Current track

Title

Artist

Background

Nieszablonowe Post-apo. Recenzja: ”Berserk” Paweł Majka

Napisany przez , 15 marca 2020

Już niedługo, za mniej więcej dwa do trzech lat wszyscy ludzie na Ziemi wpadną w dziki szał, podczas którego zatracą pamięć o tym, kim byli. Nie wszystkich ogarnie on równocześnie. Opanowani gorączką będą rzucać się na siebie nawzajem. Szał będzie dziki, lecz nie bezrozumny.
Nim minie tydzień na Ziemi nie będzie zdrowych ludzi. A potem, równie niespodziewanie, jak się zaczęło, wszystko minie…
Niektórzy mówią, że to Gaja, że Ziemia się nami zmęczyła. Inni, że wirus wyrwał się z wojskowego laboratorium, albo że wypuścili go terroryści. Jeszcze inni, że człowiek przekroczył wreszcie próg cywilizacyjnego stresu i zwariował. Ty wiesz tylko, że przyszło ci żyć wśród zgliszczy. I że niczego tak się nie boisz, jak tego, że kiedyś przypomnisz sobie, co robiłeś, gdy na świat spadł szał zabijania.

Zacznijmy od tego, że jestem fanem literatury post-apokaliptycznej. To właśnie z tym gatunkiem zaczynałem swoją przygodę z czytaniem i mam do niego ogromny sentyment. Pierwszą książką po którą sięgnąłem z własnej woli (a nie narzuconą przez system edukacji) była ”Metro 2033” Dimitra Glukhovskiego.
Po przeczytaniu kilkunastu tytułów z uniwersum ”Metra” w mojej głowie kreował się następujący szkic stereotypowego świata Post-apo: bogate opisy wszechobecnych ruin dawnego świata, walka o przetrwanie, niewidzialne zagrożenie pod postacią radiacji i na pierwszym planie dramat głównego bohatera z ckliwą historią i jasno określonym planem do wykonania.
Ten schemat z nieznacznymi różnicami powtarzał się przez kilkanaście następnych tytułów. Od tamtego czasu minęło kilka lat, byłem w szkole średniej a w moje    ręce wpadł ”Berserk” Pawła Majki i zburzył moją wizję.

Nie było moskiewskiego metra, mutantów ani radiacji. Był Kraków zniszczony przez epidemię, wyludnione miasto z nielicznymi ocalałymi i ich dość przyziemnymi
problemami. W tym wszystkim szczególnie wiele uwagi poświęcono zachowaniu jednostek i grup ludzi w obliczu kryzysowej sytuacji oraz najważniejsze- psychologicznej tragedii jednostki. Opowieść podzielono na kilka wątków i kilku głównych bohaterów, przez co dostajemy różne przemyślenia i wizje tego samego miasta. Według Pawła Majki nawet po apokalipsie świat nie zmieni się tak bardzo, jakbyśmy mogli tego oczekiwać. Owszem, liczba jego mieszkańców zostanie znacznie uszczuplona, ale sama ich mentalność pozostanie niezmieniona. „Berserk” obfituje w przemoc, jednak nie jest ona opisana specjalnie obrazowo, tak że co wrażliwsi czytelnicy nie powinni mieć koszmarów.

Tytuł liczy sobie niecałe 400 stron i czyta się go ”lekko”. W moim przypadku lektura pochłonęła mnie bez końca i kosztowała mnie zarwaną nockę.
Pozycja obowiązkowa dla fanów Post-apo i dramatów psychologicznych. Jeśli przeczytacie i będziecie mieli ochotę na więcej, koniecznie sięgnijcie po 2 tom ”Berserka” z podtytułem ”Spowiednik”.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Kontynuuj czytanie