Current track

Title

Artist

Background

Niełatwe życie osieroconego dziecka – recenzja książki “Bez rodziny” autorstwa Hectora Malota

Napisany przez , 16 października 2021

Co jakiś czas przedstawiam książki z literatury dziecięcej, gdyż uważam, że i one powinny czasem wpaść w ręce dorosłego czytelnika. Pora więc na kolejną lekturę tego typu. Książka nosi tytuł „Bez rodziny”, a napisana została przez Hectora Malota – francuskiego 19-wiecznego pisarza, który choć studiował prawo, poświęcił się bez reszty swej największej pasji jaką była literatura. Oprócz pisania książek pracował we Francji jako krytyk teatralny oraz krytyk literacki. „Bez rodziny” to najbardziej znana książka pisarza.

Jest to historia chłopca imieniem Remi wykradzionego rodzinie, który najpierw mieszka u przybranych rodziców, następnie pędzi żywot wraz z wędrownym grajkiem i zarabia na swoje utrzymanie. Witalis jest dla niego jak ojciec, zaś najbliższymi przyjaciółmi są tresowane zwierzęta – psy i małpka. Z czasem chłopiec zdobywa również ludzkich przyjaciół, a są nimi: Artur – ciężko chory, słabowity chłopczyk, który wraz ze swą matką przemierza stateczkiem francuskie rzeki w poszukiwaniu lepszego zdrowia, Matia – mieszkający u surowego Włocha, który zmusza dzieci do pracy i każe za najmniejsze przewinienie, jak również dzieci ogrodnika, wśród których chłopiec przez jakiś czas mieszka i wraz z nimi zarabia na życie pielęgnując rośliny ozdobne.

Choć główny bohater stara się żyć godnie i jest lojalny wobec swych bliskich, to jednak nie jest mu dane cieszyć się nimi zbyt długo, bo ślepy los stawia pod jego nogami coraz to większe kłody. Mimo to chłopiec nie załamuje się, choć jego życie chwilami bywa na prawdę trudne. Czy jednak upór w podejmowanych działaniach i rzetelna, uczciwa praca wystarczą, by otrzymał wymarzoną nagrodę czyli prawdziwą, kochającą rodzinę? O tym przekonacie się, gdy weźmiecie do ręki tę ciekawą książkę, a na pewno się nie zawiedziecie czytając ją. Trzyma bowiem w napięciu, czasem też wyciśnie łzę wzruszenia. Pokazuje co jest dobre, a co złe i że mimo wszystko dobro zawsze zwycięża, a dzięki przyjaciołom można zdziałać naprawdę wiele.

Historia chłopca nie jest przekoloryzowana, a wręcz przeciwnie – pokazuje nagą prawdę. Paryż nie jest piękny i kolorowy, ale brudny i cuchnący, ukochane, wierne psy pomagające również zarabiać na życie giną bezpowrotnie w paszczach wilków i nie pozostaje po nich nic oprócz krwawych plam na śniegu, zaś hora małpka mimo starań opiekunów nie dojdzie do zdrowia i podobnie jak psy, pozostawi po sobie wielką pustkę. Dzieci zmuszane do pracy i traktowane w okrutny sposób same stają się podobne do swych oprawców, gdyż chronią swą własną skórę.

Warto wziąć do ręki tę książkę, by wraz z chłopcem przemierzać Francję, podziwiać jej piękne krajobrazy, tym samym oddalając się na chwilę od własnych trosk i zmartwień. Gorąco polecam tę przeznaczoną dla dzieci, lecz trudną, wywołującą wiele emocji lekturę.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.