Current track

Title

Artist

Background

Metoda w Szaleństwie, Szaleństwo w Metodzie. Recenzja: „Legion” Brandon Sanderson

Napisany przez , 25 listopada 2020

Detektyw Stephen Leeds jest geniuszem o niezrównanych zdolnościach, który w ciągu zaledwie kilku godzin może opanować dowolną umiejętność, zawód lub dziedzinę sztuki. Niestety, by pomieścić całą tę wiedzę, jego umysł tworzy wyobrażonych ludzi – Stephen nazywa ich aspektami – by zachować i uzewnętrzniać wszystkie informacje. Dokądkolwiek Stephen się udaje, towarzyszy mu drużyna wyobrażonych ekspertów, która udziela rad, interpretuje i objaśnia. Tutaj jest jeden haczyk- aspekty wykorzystywane przez Stephena w zamian chcą jego uwagi i spełniania zachcianek. Umysł robi się nieco zatłoczony, a aspekty mają tendencję do życia własnym życiem. Kiedy pewna firma wynajmuje go do odzyskania skradzionego sprzętu – aparatu, który może rzekomo robić zdjęcia przeszłości.


Brandon Sanderson to jeden z najpopularniejszych obecnie twórców literatury fantasy i science fiction na świecie. Jego książki kilkunastokrotnie znajdowały się na liście bestsellerów New York Times’a, a ostatnio na pierwszym miejscu tejże gościł Dawca Przysięgi, najnowszy tom kultowego cyklu Brandona Sandersona, Archiwum burzowego świata. Brandon Sanderson jest niezwykle płodnym pisarzem, tak pod względem liczby publikowanych książek, jak też ogólnej objętości stron wychodzących spod jego pióra.
Tym razem Brandon Sanderson przeniósł nas do współczesnych Stanów Zjednoczonych i pobawił się gatunkami, próbując stworzyć lekki i dowcipny kryminał z nutą science fiction w tle. Postanowił też rozwinąć psychologiczne aspekty osobowości oraz podjął kolejną próbę zdefiniowania tożsamości człowieka.

Osoby, które chociaż trochę mnie poznały znają moją słabość – promocje. Właśnie w taki sposób w moje ręce dostał się omawiany dzisiaj „Legion”.
Twórczość Brandona Sandersona w pewnym stopniu mnie zniechęcała: Tytuły powalające mnie swoją objętością, najczęściej będące wielotomowymi sagami i w dodatku soczystego fantasy, którego niestety nie jestem fanem. W tym momencie pojawia się kryminał „Legion”, który tylko trochę inspiruje się science fiction i fantasy- tak w sam raz. Taka subtelna inspiracja daje autorowi wielkie pole do popisu jeśli mówimy tutaj o bohaterach jak i ich przygodach. Historia jest naprawdę intrygująca. Jest tutaj wszystko co powinno się znaleźć w dobrym kryminale: motyw zagadki- jest! Główny bohater, który jest detektywem- jest! dreszczyk emocji- też się znajdzie! Jest jedno, ALE.
Fabuła i postacie. Niestety te dwa elementy wypadają nie najlepiej. W mojej opinii fabuła wydaje się być płytka i trochę niedociągnięta. Na początku łudziłem się, że to przez fakt iż mam do czynienia z kryminałem i nie wszystko musi być klarowne od samego początku. Im głębiej w las tym fabuły mniej. Dlaczego, kto i z czego? tego nie wie nikt.
Postacie też nieco kuleją. Na obronę autora musimy wspomnieć o ilości przedstawionych nam bohaterów, czy dokładniej, aspektów.
Mimo, że barwne i 'żywe' to jednak bardzo powierzchowne i bez duszy- a może właśnie o to chodzi?

Mimo kilku wad, dalej jest to w mojej opinii tytuł warty polecenia. Bardzo lekki i niedługi kryminał. Zachęcam do lektury i zapoznania się z twórczością Brandona Sandersona.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.