Current track

Title

Artist

Background

Lektura na święta – recenzja książki „Pożegnanie z Avonlea”

Napisany przez , 21 grudnia 2020

Jak Wam idą przygotowania do świąt? Czy prezenty już kupione i pochowane w najgłębszych zakamarkach domu? Mam nadzieję że tak, gdyż przychodzę do Was z książką, która stanowi odskocznię od szarej codzienności, choć przypuszczam, że sięgniecie po nią dopiero w czasie świąt albo zaraz po nich. Na najbliższe święta polecam Wam książkę wprawdzie nie związaną z Bożym Narodzeniem, ale nadającą się jako dodatek do świątecznego relaksu. Jest to „Pożegnanie z Avonlea” napisana przez znaną Wam na pewno Lucy Maud Montgomery. To drugi tom opowieści związanych z cichym zakątkiem mieszczącym się na Wyspie Księcia Edwarda. Mimo, że akcja toczy się w Avonlea, nie dotyczy ona już Ani z Zielonego wzgórza tak jak w tomie pierwszym, ale opisuje losy innych bohaterów. Są to krótkie opowiadanka, nowelki opowiadające m.in. o: losach pewnej starej panny – ciotki Cyntii, która wymyśla sobie wielbiciela, który ni stąd, ni z owąd się materializuje, dwóch sióstr, które nie przepadają za perskimi kotami, ale traf chciał, że za dość sporą sumę zakupiły kotkę właśnie tej rasy, starego kawalera, który zakochuje się w swojej wychowanicy oraz kilka jeszcze innych, równie barwnych postaci.

Drugi tom z uroczego Avonlea ma bardzo podobny klimat do tomu pierwszego. W tej książce jest wprawdzie kilka nowelek o smutnym a wręcz tragicznym wydźwięku, ale większość umieszczonych w niej historyjek to zabawne perypetie życiowe nietuzinkowych osobowości. Obecność duchów oraz zadziornej perskiej kotki dodają książce uroku.

Kilka słów ode mnie o książce oraz komu ją polecam? Bardzo przepadam za twórczością Lucy Maud Montgomery i ta książka również mnie nie zawiodła. Czytając opowiadanka szczególnie zwróciłam uwagę na historię perskiej kotki Fatimy – należącej z początku do ciotki Cyntii, ponieważ uwielbiam tę rasę kotów i zupełnie nie rozumiem niechęci dwóch sióstr do tego uroczego zwierzątka. Książkę polecam miłośnikom twórczości Maud Montgomery oraz osobom chcącym się zrelaksować przy lekturze. Na pewno nie raz i nie dwa, książka wywoła uśmiech na waszej twarzy. Szczerze polecam lekturę na świąteczne i poświąteczne zimowe wieczory i życzę miłego czytania albo raczej… miłego zaczytania! 🙂


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.