Current track

Title

Artist

Background

Jak rodzina może wesprzeć, kiedy pojawiają się kłopoty – recenzja książki „Siostry” autorstwa Danielle Steel

Napisany przez , 28 grudnia 2020

Koniec grudnia i początek stycznia to dobry czas, by zanurzyć się w ciekawej lekturze, gdyż mamy więcej czasu na sięganie po książkę. Długie, zimowe, a ostatnimi czasy pandemiczne wieczory sprzyjają miłej lekturze i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja pragnę się z Wami podzielić książką, którą sama przeczytałam w czasie świątecznego wypoczynku. Książka nosi tytuł „Siostry” a została napisana przez Danielle Steel i wydana przez znane wydawnictwo Świat Książki.

To historia czterech kochających się sióstr, które choć miały swoje aktywne życie zawodowe nigdy o sobie nie zapominały i spotykały się wraz z rodzicami 3 razy w roku w czasie najważniejszych świąt. Sabrina – najstarsza z sióstr jest adwokatką, ma wspaniałego chłopaka Chrisa i jest szczęśliwą posiadaczką psa rasy baset o imieniu Beulah. Tammy – producentka filmowa, pracoholiczka, perfekcjonistka a jedynym jej wypoczynkiem jest spędzanie czasu z malutką chihuahuą o wdzięcznym imieniu Juanita, z którą nie rozstaje się nawet w biurze. Annie – jest artystką, malarką, mieszka we Florencji, swoje zainteresowania dzieli ze swym chłopakiem Charliem. Candy – najmłodsza z sióstr jest popularną modelką, jest perfekcjonistką w swojej pracy, prowadzi aktywne życie towarzyskie. Kiedy poznajemy po kolei wszystkie cztery siostry wybierają się one właśnie na świąteczne przyjęcie do Conecticut, gdzie mieści się ich ukochany dom rodzinny i czekają na nie stęsknieni rodzice. W dniu świątecznym ma miejsce wypadek, który na zawsze odmienia ich życie. W wypadku tym ginie ich matka, a Annie artystka-malarka nieodwracalnie traci wzrok. Czy siostry będą w stanie podnieść się po podwójnej tragedii? Jak Annie poradzi sobie z utratą wzroku a co za tym idzie utratą ukochanej pasji? Jak poradzi sobie ojciec po stracie ukochanej Jane? Jak się przekonacie siostrzana miłość przezwyciężyła wszelkie przeciwności i choć nie było łatwo to właśnie ich oddanie, miłość i zorganizowanie sprawiło, że rodzina stanęła na nogi. O szczegółach dowiecie się oczywiście kiedy sięgniecie po tę jakże ciekawą lekturę.

Książka pochłonęła mnie bez reszty. Od razu polubiłam Tammy, bo jest pracoholiczką tak jak ja i ma jedną z moich ulubionych ras psów, żal mi było Annie, ponieważ sama jestem niewidoma i wiem z jakimi przeciwnościami musi się mierzyć osoba z taką niepełnosprawnością, podziwiałam silną i zorganizowaną Sabrinę, dzięki której przede wszystkim rodzina stanęła na nogi, bardzo też podobał mi się jej chłopak Chris, który nie opuścił rodziny po wypadku, ale pomagał tak, jakby już do niej należał. Dwie rzeczy szczególnie raziły mnie w tej książce. To, że rodzina moim zdaniem zbyt szybko pozbierała się po stracie ukochanej matki a Annie tak łatwo pogodziła się z utratą wzroku. Drugą sprawą są osoby niewidome i ich uczenie się samodzielności. Moim zdaniem nawet osoba, która kiedyś widziała nie jest w stanie tak szybko w pełni się usamodzielnić jak to miało miejsce w przypadku Annie. Poza tym książka naprawdę mi się podobała i szczerze ją polecam, zwłaszcza osobom lubiącym psy oraz tym mającym kontakt z osobami niewidomymi.

Jeszcze raz gorąco polecam i życzę miłej lektury! 🙂


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.