Current track

Title

Artist

Background

El.ME: Prezent dla Piszczka

Napisany przez , 19 listopada 2019

Reprezentacja Polski w piłce nożnej wygrała ze Słowenią w ostatnim spotkaniu Eliminacji do ME 2020, na Stadionie Narodowym. Był to szczególny występ dla Łukasza Piszczka, który pożegnał się z występami w koszulce z orzełkiem na piersi, kończąc swoją reprezentacyjną karierę.

 

Polacy po zwycięstwie nad Izraelem 2:1, chcieli postawić przysłowiową „kropkę nad i” w ostatnim spotkaniu eliminacji ze Słowenią, z którą przegrali w pierwszej fazie 0:2. Był to szczególny mecz dla prawego obrońcy Reprezentacji Polski, Łukasza Piszczka który w tym spotkaniu kończy swoją reprezentacyjną karierę.

 

Pierwsze minuty spotkania ucieszyły nie tylko kibiców na Stadionie Narodowym ale i tych przed telewizorem. Worek z bramkami otworzył już w 3 minucie Sebastian Szymański, który po wybiciu piłki przez Oblaka, bez wahania uderzył z pierwszej piłki,  zostawiając bramkarza Atletico Madryt bez szans. Była to debiutancka bramka w seniorskiej reprezentacji Szymańskiego. Polscy piłkarze nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo już w 14 minucie, po szybkiej i składnej akcji w polu karnym, najlepiej odnalazł się Tim Matavž który płaskim strzałem przy słupku umieścił piłkę w siatce. Przez kolejne minuty gra obu zespołów była bardzo zbilansowana. Zarówno Polska jak i Słowenia nastawiły się na rozgrywanie piłki krótko i szybko. W 45 minucie nadszedł punkt kulminacyjny całego spotkania. Koledzy z Reprezentacji zebrali się przy linii bocznej boiska, by móc brawami pożegnać schodzącego z boiska Piszczka. Braw nie szczędzili kibice żebrami na stadionie ale także piłkarze Słowenii. Za Łukasza Piszczka na boisku zameldował się Tomasz Kędziora. Wynik spotkania po 45 minutach nie uległ już żadnej zmianie.

 

Druga połowa zapowiadała się bardzo emocjonująco, biorąc pod uwagę fakt że Polska walczyła o kolejne 3 punkty, nie odpuszczając Słoweńcom, którzy nie mają już szans na awans. Kilka minut po rozpoczęciu swoje dwie szansę na zdobycie bramki miał Grzegorz Krychowiak, jednak w obu przypadkach Oblak zachował spokój. W  54 minucie, po indywidualnej akcji, w pole karne wszedł Robert Lewandowski i strzałem po ziemii w kierunku długiego słupka umieścił piłkę w siatce dając prowadzenie Reprezentacji Polski 2:1. Polacy nie wyciągnęli błędów z pierwszej połowy i kilka minut po bramce „Lewego” Słoweńcy zdołali wyrównać, w 61 minucie najlepiej pod bramką Szczęsnego odnalazł się Josip Ilicič, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę dał remis na 2:2. W ostatnich 20 minutach meczu, to drużyna prowadzona przez Jerzego Brzeczka wykazywała większe zaangażowanie w ofensywie, co przełożyło się na zwycięska bramkę w 81 minucie, którą zdobył Jacek Góralski. Świetny drybling Lewandowskiego, który ograł 3 stoperów Słowenii, a następnie wrzutka na głowę Grosickiego, który zgrał futbolówkę w stronę Góralskiego, który bez problemów umieścił piłkę w siatce z bliskiej odległości. W 86 minucie spotkania piłkarz Słowenii Jaśmin Kurtić nie wytrzymał emocji i sfaulował jednego z piłkarzy Reprezentacji Polski, za co otrzymał czerwoną kartkę, mając już wcześniej na swoim koncie żółty kartonik. Niemiecki arbiter doliczył do regulaminowego czasu gry 5 minut, co tylko wzmagało emocje kibiców. Wynik jednak nie uległ już zmianie, a podopieczni Jerzego Brzęczka w ostatnim spotkaniu eliminacji zapewnili wszystkim kibicom ogrom emocji.

 

Polska – Słowenia 3:2 (Szymański 3′ ; Matavž 14′ ; Lewandowski 53′ ; Ilicič 61′ ; Góralski 81′)  

 

Źródło zdjęcia: Newspix / Adam Starszynski / PressFocus / Na zdjęciu: Łukasz Piszczek


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.