RADIO FRASZKA

Current track

Title

Artist

Background

Dziecinada [FELIETON]

Napisany przez , 27 listopada 2018

Ostatnio w naszym kraju z wizytą przybyła ambasador Stanów Zjednoczonych-Georgette Mosbacher. Niestety wizyta, która miała przypieczętować silny sojusz polsko-amerykański zakończyła się poważnym zgrzytem. Wicepremier Gowin „złapał focha” i odwołał zaplanowane spotkanie z panią ambasador. A wszystko przez wolne media, wolność dziennikarską i różną interpretację tych definicji.

Podczas wizyty Georgette Mosbacher wyraziła zaniepokojenie stanem wolności mediów w Polsce. W tej sprawie napisała nawet list do premiera Morawieckiego. Chodzi oczywiście o słynny już reportaż, o polskich neonazistach, przygotowany przez reporterów TVN. W ostatnich tygodniach pojawiło się podejrzenie, iż reportaż mógł być ustawioną prowokacją. Z tym, że podejrzenie nie oznacza dowodu ani faktu. . Na podstawie domniemywań, postawiono zarzuty prokuratorskie jednemu z reporterów. Zaś media bliskie rządowi okrzyknęły materiał „ustawką”. I ten fakt zbulwersował ambasador Stanów Zjednoczonych, ponieważ jej zdaniem, „członkowie polskiego rządu wydają się być bardziej zainteresowani kwestionowaniem motywów dziennikarzy, niż ściganiem prawdziwych ekstremistów”. Dodała też, że jeśli coś może zepsuć relacje polsko-amerykańskie, to właśnie próba ingerencji w wolne media. Po tej wypowiedzi zawrzało. Politycy partii rządzącej, jak to mają zwykle w zwyczaju, nie odpowiedzieli konkretnie i rzeczowo na stawiane zarzuty. Stwierdzili, że pani ambasador nie zgłębiła dobrze tematu, że chodzi tu o biznes (ponieważ TVN należy do amerykańskiej spółki Discovery ) itp. Posłanka Pawłowicz zażądała „szacunku dla Narodu i Państwa Polskiego i jego demokratycznie wybranych władz”. A wicepremier i Minister Szkolnictwa Wyższego odwołał spotkanie z ambasador USA.

To po raz kolejny pokazuje, że polscy politycy chyba nie dorośli do funkcji jakich pełnią. Prawem sojuszników jest zadawanie trudnych pytań i krytyka pewnych działań. A zadaniem rządu jest mądra i rzeczowa odpowiedź oraz inteligentne zbycie tej krytyki. Nie wnikam w to, czy rację w tej sprawie miał rząd, czy może ambasador Stanów Zjednoczonych. Bo to nie moja rola. Chodzi o sam styl prowadzenia polityki. Kiedy ktoś niepochlebnie wyrazi się o naszej władzy, bądź zada jej trudne pytanie, następuje „strzelenie focha” i oskarżanie adresata o brak szacunku do demokratycznie wybranej władzy. Wygląda to jak zbuntowany gimnazjalista, który nie będzie słuchał żadnych rad i robił co chce, bo mu wolno. Mam wrażenie, że podobny algorytm stosuje partia rządząca. Wygraliśmy demokratyczne wybory, więc teraz nie będziemy słuchać żadnych uwag. Bo wygraliśmy i możemy nikogo nie słuchać. Tylko, że politycy rządzący nie mają 15 lat. Tylko 30-40-50 i więcej. I chyba powinni rozumieć już co to jest dyplomacja i jak powinna wyglądać dyskusja dorosłych ludzi. Być może opinia pani ambasador jest przesadzona. Bo póki co media mogą działać w Polsce bez skrępowania. Dziennikarze również. Fakt przekręcenia nazwiska premiera Rzeczpospolitej Polskiej, również nie zalicza się na plus, dla ambasadora najsilniejszego mocarstwa świata. Bo takie wpadki nie powinny mieć miejsca. I na przyszłość, Amerykanie powinni bardziej przyłożyć się do oficjalnych pism. Ponieważ tego typu wpadki, pachną lekceważeniem wobec sojuszników, do których adresowali list. Jednak jeśli trzymamy się głównego wątku, czyli wolności mediów, nie zapominajmy o tym, iż ta pani jest Amerykanką. A Amerykanie mają „hopla” na punkcie wolności. Nie mają tradycyjnych dowodów osobistych, bo ich zdaniem obowiązek posiadania dowodów dotyczy państw okupowanych. Wolność słowa jest tak daleko posunięta, iż słownie można obrazić najwyższe organy państwowe a nawet propagować ideologie totalitarne. Prezydent Trump w żaden sposób nie ograniczył działania CNN, słynącego z ciągłego ataku na Jego osobę oraz masową produkcję „fake newsów”. To jest Ameryka. Tam wolność słowa jest na pierwszym miejscu. Nawet jak nie grzeszysz inteligencją, to masz prawo głosić bzdury w wolnym kraju. Nic więc dziwnego, że kiedy Georgette Mosbacher usłyszała o wezwaniu dziennikarza do prokuratury, z automatu stwierdziła, iż jest to ograniczanie wolności mediów. Bo w USA i Demokraci i Republikanie są za pełną wolnością dla wszystkich mediów.

Polska władza, po raz kolejny pokazała, iż daleko jej do polityki na salonach. Odwracanie się na pięcie, obrażanie się i słynny pakiet haseł, że nikt nie będzie się nam wtrącał. Pokazuje, że nasi włodarze chyba jeszcze nie rozumieją co to jest dyplomacja i jak załatwia się własne interesy w sposób zdecydowany, dyplomatyczny i kulturalny. Wydaje mi się, że będzie to kolejny konflikt z którego PiS się wycofa. Jakby nie patrzyć Stany Zjednoczone są najważniejszym sojusznikiem dla rządu Prawa i Sprawiedliwości. A wizja Europy prezentowana przez prezydenta Trumpa, jest podobna z wizją obecnego rządu w Polsce. Zresztą krok wstecz wykonano w sprawie ustawy o IPN. W sprawie reparacji wojennych od Republiki Federalnych Niemiec. Czy wreszcie w sprawie reformy sądownictwa. Zastanawia mnie, po co robić szum w mediach wprowadzając kontrowersyjne ustawy, a następnie wycofywać się z nich. Przecież to jest śmieszne. Albo ustawa jest dobra, konkretnie przygotowana i wprowadzamy ją w życie. Albo wycofujemy się z niej zanim informacja trafi do opinii publicznej. A tu mnóstwo szumu, ustawa ma być rewolucją i… krok w tył. Bo ustawa była dobra, ale. Nie ma żadnego „ale”. Czas przestać być zbuntowanym nastolatkiem z kompleksami. Tylko trzeba dorosnąć i zacząć prowadzić poważną oraz rozsądną politykę międzynarodową. Taką która będzie broniła interesu ojczyzny, bez grubiaństwa i dziecinnego obrażania się na innych. W przeciwnym razie, nawet jeśli rząd miałby rację w wielu sprawach, to przy stylu polityki jaki obecnie prowadzą, nikt nie będzie traktował go poważnie.


Opinie czytelników
  1. Dominik   On   28 listopada 2018 w 12:20

    Polski rząd nie po raz pierwszy i, niestety, najprawdopodobniej nie ostatni pokazuje, że mentalnie znajduje się na wschód od Białorusi i Rosji.

    Dobry felieton.

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.