Current track

Title

Artist

Background

Dlaczego jesteśmy przesądni?

Napisany przez , 23 marca 2020

Pomimo rozwoju cywilizacji przesądy wciąż są czymś w co się wierzy i praktykuje. Nieciężko przecież o takich, co będą odpukiwać w niemalowane, żeby tylko nie zapeszyć, jest wielu, którzy z łóżka wstają tylko prawą nogą, a w piątek 13-tego pozostają w domu z obawy o pechowy dzień i czyhające niebezpieczeństwo, tyle samo jest tych, którzy wierzą w moc amuletów. Zabobony i sięgające pogańskich czasów przesądy są tak mocno zakorzenione w naturze człowieka, że stały się czymś jak najbardziej normalnym. Wiele osób wciąż twierdzi, że nie wierzy w przesądy, tym samym na widok kominiarza odruchowo chwyta się za guzik.

Według encyklopedii PWN przesąd to „przyjęte bezrefleksyjne przekonanie, pogląd przyjmowany stanowczo, lecz bez należytego uzasadnienia, sprzeczny z faktami i trudny do usunięcia za pomocą racjonalnej argumentacji”. Należy zadać pytanie, dlaczego tak naprawdę wierzymy w przesądy? Ciężko stwierdzić, wydaje mi się, że w niektórych sytuacjach są one dla nas nawet korzystne. Wiara w nie działa kojąco na podświadomość. Ludzie sądzą, że przesądy są złe, ale nadal postępują zgodnie z ich zasadami, ponieważ dają im one swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa. Przesądy mogą dawać poczucie kontroli nad własnym życiem.

Z badań CBOS wynika, że w przesądy wierzy ponad połowa dorosłych Polaków. Zastanawiające jest zatem skąd biorą się te zabobony? Wiara w nie wywodzi się z głęboko zakorzenionych w kulturze i tradycji stereotypów. Przesądy i zabobony to często pozostałości dawnych wierzeń. Są one przekazywane z pokolenia na pokolenia. Przesądy powstały w czasach, gdy nasi przodkowie nie potrafili znaleźć wyjaśnienia niektórych zjawisk naturalnych. Wiara w przesądy dawała im złudne poczucie kontroli i zmniejszała lęk przed nieznanym.

Psycholodzy natomiast ostrzegają, że bezkrytyczna wiara w przesądy może być niebezpieczna. Wiara w zabobony może w skrajnych przypadkach doprowadzić do nerwicy natręctw lub fobii, wymusza bowiem na człowieku pewne irracjonalne decyzje, które są podyktowane lękiem. Zatem jeśli ktoś wierzy, że czarny kot przynosi pecha, to jest duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie się stanie, ponieważ podświadomie będzie szukał sytuacji, w których coś pójdzie niepomyślnie, tym samym winę za niepowodzenia zrzuci właśnie na tego czarnego kota. Wielu ludzi zwraca się w stronę przesądów, bo jest to doskonały sposób na to, by zrzucić na coś winę i móc sobie w ten sposób poradzić z otaczającą rzeczywistością. Ci ludzie mają poczucie kontroli umiejscowione na zewnątrz, czyli wierzą, że ich życie nie zależy od nich, tylko jest kwestią szczęścia, przeznaczenia i innych zewnętrznych czynników.

Wiara w przesądy grozi również zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, zaburzeniami lękowymi, a nawet schizofrenią, których jednym z objawów mogą być myśli podchodzące pod paranoję. W OCD bycie przesądnym bardziej koncentruje się na zachowaniach niż na wierzeniach. Reasumując może się to objawiać tym, że chory na przykład za nic w świecie nie wstanie lewą nogą z łóżka, ponieważ ma bardzo silne przekonanie, że to zrujnuje mu dzień, jeśli to zrobi. Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy przesądni ludzie są chorzy.

W przesądnych zachowaniach pojawia się problem ich kontynuacji poprzez zapobieganie złym zdarzeniom np. odpukiwanie w niemalowane drewno czy spluwanie przez lewe ramię. Co oznacza, że w osobach przesądnych bardzo silna jest potrzeba uwolnienia się od owego, wymyślonego pecha i rytualne zachowania, których zadaniem jest zapobieganie im. Należy zrozumieć i uszanować potrzeby tych ludzi. Natomiast moim zdaniem nic nie da takiego komfortu psychicznego jak zdroworozsądkowe myślenie.

 


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.