Current track

Title

Artist

Background

Czy finałowy sezon ,,Gry o tron” zawiódł fanów ? [SPOILERY]

Napisany przez , 25 maja 2019

Miłośnicy serialu musieli czekać prawie dwa lata na premierę 8. sezonu widowiska. Rozgoryczenie fanów osiągnęło najwyższe stadium po publikacji ostatniego odcinka produkcji Davida Benioffa oraz D.B. Weissa. Platforma HBO mimo odnotowania olbrzymich wyników oglądalności niedługo może zmagać się z poważnymi problemami.

Nie stworzono jeszcze produkcji serialowej, która by wywołała tak ogromne zniecierpliwienie u miłośników serialu. Przez dwa lata oczekiwania na finałowy sezon ,,Gry o tron” fani snuli wiele teorii odnośnie ostatnich scen i wątków. Niektóre z nich zostały zrealizowane, a inne były tak nieoczekiwane, że wywołały skrajne emocje. Od pięciu tygodni fala hejtu nasilała się z każdym publikowanym epizodem. Wiele osób czuje rozgoryczenie i uważa końcowy sezon serialowej interpretacji ,,Pieśni Ludu i Ognia” za scenopisarską porażkę.

Finałowa produkcja zaczyna się od sceny powrotu Jona Snowa wraz z Daenerys Targaryen i jej siłami do Winterfell. W tym samym czasie Cersei zbiera siły do walki z północą i nie ma najmniejszego zamiaru pomagać przeciwnikom w bitwie z Nocnym Królem. Odcinek ten jest poświęcony wielu spotkaniom. Podobnie jak 2. epizod dzięki rozmowom bohaterów wyjaśnia widzom wiele wątków kończąc je. Dzięki 2. odcinkowi fani mogą powspominać dawne, dobre czasy z poprzednich sezonów. Jego największą zaletą jest to, że nie ma w nim przesadnej dynamiki i ciągnięcia fabuły na siłę do przodu. Wiele widzów zauważyło, że od końca 6. sezonu twórcy bardzo przyśpieszyli z zamknięciem pobocznych wątków, które sprawiały, że produkcja była bardzo dokładna i wciągająca.

Pierwsze dwa odcinki były dość powolne i nostalgiczne, za to 3. to po prostu eksplozja efektów specjalnych, pokazów aerodynamicznych oraz ciągłej walki o przetrwanie, istne szaleństwo i uczta dla fanów kina akcji i dynamiki. Za stworzenie tego epizodu trzeba podziękować reżyserowi Miguelowi Sapochnikowi, który ma na swoim koncie bitwę z odcinka ,,Hardhome” oraz słynną ,,Bitwę Bękartów”. Przed premierą 3. odcinka fani spodziewali się śmierci niektórych głównych postaci. Internet wręcz szalał, a fora kipiały od nadmiaru teorii. Ostatecznie śmierć poniosły raczej poboczne postacie:

  • Edd Cierpiętnik: lord Dowódca Nocnej Straży zginął już na początku wielkiej bitwy, uratował jednak życie Samwella Tarly’ego.

  • Lyanna Mormont: ulubienica widzów zginęła bohaterską śmiercią, mała wojowniczka rzuciła się z impetem na potężnego olbrzyma, dźgając go w oko.

  • Beric Dondarrion: został zadźgany przez umarlaków ratując Aryę i Ogara.

  • Theon Greyjoy: walczył dzielnie w Bożym Gaju za Brana, który nazwał go „dobrym człowiekiem”. Potem zginął atakując samego Nocnego Króla.

  • Nocny Król: bitwa o Winterfell zakończyła się śmiercią Nocnego Króla, który został zabity przez Aryę Stark. Zdarzenie to ostateczne zakończyło wielką bitwę.

  • Ser Jorah Mormont: zginął już pod koniec bitwy, walcząc w obronie Daenerys.

  • Melisandre: kapłanka od początku wiedziała, że umrze tej nocy. Po wypełnieniu się ostatniego proroctwa i zakończonej bitwie, Melisandre wyszła na pole bitwy, zdjęła swój magiczny naszyjnik i umarła.

Epizod 4. podobnie jak dwa pierwsze składa się z rozmów bez dynamicznej akcji, jednak w znaczny sposób pcha ją do przodu. Zamknął on wiele trwających wątków oraz rozwikłał zagadki. Po pierwsze trójkąt Jamie-Brienne-Tormund został rozwiązany i to właśnie Lew zdobywa serce i łoże kobiety. Po drugie rozmowa Jona i Dany w cztery oczy rozwiewa wszelkie wątpliwości- Snow nie che związku z Matką smoków, traktuje ją tylko jak królową, nie ukochaną. Jeśli chodzi o Jona, to ważna jest również jego rozmowa z rodzeństwem, w której wyjawia swoją prawdziwą tożsamość. Daenerys doznaje w tym odcinku dwóch dotkliwych strat- najpierw Euron zabija jej smoka Rhaegala, a potem z rozkazu Cersei Góra ścina Missandei na oczach srebrnowłosej.

Przedostatni odcinek w pełni pokrywa się z tytułem ,,Ogień i krew”. Najpierw widzimy jak Dany skazuje Varysa za zdradę na śmierć, a to tylko początek rzezi. Matka smoków mimo zniszczenia floty Eurona oraz Złotej Kompanii nie poddaje się. Kobieta wyraźnie słyszy dzwony w Królewskiej Przystani, które oznaczą kapitulację, ale mimo to dopiero teraz zaczyna się akcja odcinka. Lecąc na smoku obraca miasto w popiół, a razem z nim milion niewinnych mieszkańców. W tym epizodzie giną kluczowe postacie – Jamie oraz Cersei Lanisterowie. Ich śmierć jest bardzo symboliczna, widzowie oczekiwali bardziej widowiskowej kary dla uzurpatorki. Arya pokazana jest z innej strony. Do tej pory widzieliśmy ją jako agresora, a teraz to ona walczy o życie, podobnie jak w walce z umarłymi. Fani doczekali się słynnego Cleganebowl, czyli walki braci- Góry i Ogara. Ostatecznie obaj giną w płomieniach.

Ostatni odcinek ukazuje miasto po bitwie. Tyrion znajduje zwłoki rodzeństwa. Daenerys wygłasza przemowę, jest nienasycona i chce podbić cały świat. Żyje oderwana od rzeczywistości. Karzeł uświadamia Jonowi, że ich królowa nie myśli już tak jak wcześniej. Snow wie co ma zrobić i zabija Targaryenównę. To był ogromny cios dla miłośników tej postaci. Druga część epizodu służy uregulowaniu wielu kwestii. Pokazane zostają sceny z udziałem Starków oraz ich losy po bitwie: Bran zostaje królem sześciu królestw, Sansa jest mianowana na królową północy, Arya wyrusza w podróż, by odkryć nowe lądy, a Jon musi udać się na Mur, by uniknąć buntu Nieskalanych i pomszczenia ich królowej.

Platformie HBO grożą poważne kłopoty

HBO odnotowało ogromne skoki oglądalności, co nie jest dziwne, ale teraz może zmagać się z poważnymi problemami. Platforma odnotowuje ogromne spadki subskrybentów, a jakis czas temu fani zaczęli zbierać środki oraz podpisywać petycje w sprawie nagrania remake’u 8. sezonu ,,Gry o tron”. Jednak HBO odpowiedziało na zarzuty fanów:

– Nie było możliwości, żeby zrobić zakończenie, które uszczęśliwi wszystkich. Zresztą nie po to jest serial, żeby wszystkich uszczęśliwiać. Myślę, że twórcy zrobili piękną robotę. Trzeba zaakceptować, że przy tak dużym i epickim serialu, muszą być dokonane pewne wybory — powiedział w rozmowie z „The Hollywood Reporter” dyrektor programowy HBO Casey Bloys.

Śledzę historię tej sagi od ponad trzech lat i jestem jej wielką fanką Jest to doskonałe dzieło, a jego największym atutem była od zawsze rozbudowana fabuła, wielowątkowość oraz dopracowanie pod względem fabuły i doboru obsady. Od 7. sezonu odniosłam wrażenie nagłego przyśpieszenia akcji. Trzeba wziąć pod uwagę to, że przez sześć sezonów mieliśmy ukazane kilka przepowiedni, które muszą się spełnić. Wielu widzów zarzuca produkcji brak spójności i logiki. To prawda, w kilku wątkach panuje chaos, ale to zasługa zamknięcia tak rozbudowanej akcji w ośmiu sezonach. Prawdopodobnie, gdyby serial trwał o dziesięć odcinków więcej, to fabuła toczyłaby się tak jak w pierwszych sezonach, ale to tylko gdybania. Może gonił ich budżet, może czas, a może wymogi platformy HBO. Zastanawiać możemy się bardzo długo, ale dostaliśmy już produkt końcowy i tego nie zmienimy. Ostatecznie czuję się spełniona, ponieważ ta wspaniała historia dobiegła końca i na chwilę obecną nie wyobrażam sobie innego zakończenia po takim obrocie spraw. Dziękuję wszystkim osobom uczestniczącym przy tworzeniu ,,Gry o tron” za wspaniałe uniwersum.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


%d bloggers like this: