Current track

Title

Artist

Background

Baśniowa lektura na jesienne wieczory – „Plaza Fortuna” autorstwa Gudrun Pausewang

Napisany przez , 14 października 2019

Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyć książki napisanej przez Gudrun Pausewang. Książka nosi tytuł „Plaza Fortuna”. Jej akcja toczy się w Ameryce Południowej wśród malowniczej podzwrotnikowej przyrody. Motyw przewodni jest bardzo znany i stary, spotykany w wielu baśniach różnych narodowości – żebrak nagle staje się bogaczem, ale też równie szybko traci swe bogactwo. Tak też ma miejsce w książce „Plaza Fortuna”.

Żebrak imieniem Isidro poznaje pewnego dnia drugiego żebraka o imieniu Jaime. Mężczyźni szybko znajdują wspólny język i zaprzyjaźniają się ze sobą – wspólnie żebrzą i zdobywają coś do jedzenia a w wolnych chwilach spędzają czas na łonie pięknej przyrody. Ponieważ udaje im się użebrać sporą sumę pieniędzy, mężczyźni postanawiają zakupić los na loterii, w głębi duszy mając nadzieję na główną wygraną. Ich szczęście nie trwa jednak zbyt długo, bo zaledwie jeden dzień. Następnego dnia bowiem Jaime nie zjawia się na umówionym miejscu i Isidro wyczekuje go na próżno. Żebrakowi jest bardzo przykro, że przyjaciel się nie zjawił, ale wciąż ma nadzieję, że go jeszcze zobaczy. Próbuje go nawet odszukać, ale mimo szczerych chęci nie udaje mu się tego dokonać. Mijają dni a Jaime nie zjawia się. W tym czasie Isidro samotnie boryka się z problemami jakie napotykają żebracy: brak schronienia, brak jedzenia czy przepędzanie i drwiny. Wreszcie przychodzi czas, aby sprawdzić czy kupiony los na loterii przyniósł wielką wygraną. Isidro udaje się do kolektury. Tam okazuje się, że owszem, wygrał on główną nagrodę, ale nie ma czym tego potwierdzić, bo oryginalny los wziął ze sobą Jaime, a Isidro otrzymał jedynie kopię dokumentu. Isidro postanawia więc odnaleźć swego przyjaciela, by odzyskać los i odebrać nagrodę. Żebrakowi wreszcie udaje się odnaleźć dom przyjaciela, ale nie oznacza to, że ma możliwość odebrania wraz z nim głównej nagrody. Okazuje się bowiem, że Jaime zginął w wypadku i obecnie spoczywa w grobie. Co więc stało się z losem? Gdzie go szukać? Jak dostarczyć dokument do kolektury, by móc cieszyć się bogactwem? Nie zdradzę Wam jak zakończyła się ta historia.

Uważam, że warto przeczytać tę książkę ze względu na jej baśniowość oraz ciekawą fabułę. Autorka mówi nam wiele o ludzkich słabościach, ale bez morałów, lecz z humorem. Można od razu polubić bohaterów tej książki i przeżywać z nimi troski, ale i chwile radości.

Serdecznie polecam.


Opinie czytelników

Pozostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowanyWymagane pola są zaznaczone *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Kontynuuj czytanie